Jesuit Joe. Człowiek z dalekiej Północy i inne historie – recenzja

Hugo Pratt to marka twórcza która ma ugruntowaną renomę wśród czytelników. Oznacza to że grupa ewentualnych czytelników jest z grubsza znana i wiedzą oni czego można oczekiwać po twórcy i jego komiksach. W tej recenzji można się spodziewać wielu odwołań do innych prac Pratta.

Jesuit Joe. Człowiek z dalekiej Północy i inne historie to komiks nie dla każdego. Pratt, jak wie każdy czytelnik jego serii Corto Maltese, lubił łączyć elementy przygodowe z mistyką i ezoteryką. Opowieści zebrane w Jesuit Joe dryfują w stronę tych ostatnich. Nie oznacza to jednak że brakuje w tym komiksie akcji, przemocy czy seksu. Główne wątki jednak skoncentrowane są na rozważaniach metafizycznych, religijnych czy społecznych. Elementy przygodowe odgrywają drugie skrzypce, szczególnie w komiksie Na zachód od Edenu.

Zbiorek zawiera trzy opowieści. Jesuit Joe to historia rozgrywająca się w Kanadzie. Tytułowy bohater to postać zagadkowa i tajemnicza, której motywacje są trudne do odgadnięcia. Podszywa się pod oficera Kanadyjskiej Królewskiej Policji Konnej i przemierza pustkowia północy. Jego działania wydają się chaotyczne i pozbawione sensu. Bohater kieruje się swoim systemem wartości, trudnym do pojęcia dla czytelnika. To komiks o wolności jednostki, prawie wyboru własnej drogi i przekonań. Komiks jest metaforyczny, ciężki w interpretacji i niejednoznaczny, jak jego zakończenie które pozostawia nas w niepewności.

Komiks został zaadoptowany w filmie z 1991 roku który dobrze oddaje atmosferę opowieści.

Macumba de Gringo to historia rozgrywająca się w końcówce lat trzydziestych dwudziestego wieku w Brazylii. Historia jest luźno oparta na autentycznych wydarzeniach które wstrząsały północno zachodnimi regionami Brazylii w dziewiętnastym i pierwszej połowie dwudziestego wieku.
Akcja Macumby Gringo rozgrywa się w czasie kiedy ruch Cangaço, bandyckich band działających na słabo kontrolowanych przez państwo terenach Brazylii dobiegł końca.
Tematem komiksu jest jeden z kulminacyjnych momentów tego procesu, zniszczenie przez armię rządową bandy Lampião, jednego z najbardziej znanych cangaceiros.
Akcja opowieści rozgrywa się tuż po tym wydarzeniu i opowiada historię mieszającą magię, religię i zemstę w onirycznej opowieści pełnej przemocy i seksu.

Ostatnia historia, Człowiek z Somalii albo Na zachód od Edenu, rozgrywa się w Afryce, naturalnie. Jest to alegoryczna opowieść o zemście i odkupieniu parafrazująca przypowieści biblijne i przenosząca je do Afryki epoki kolonialnej.

Akcja komiksu rozgrywa się w atmosferze sennego koszmaru, gdzie rzeczywistość miesza się z wizjami i snami bohaterów. Pratt umiejętnie buduje tutaj atmosferę i przejścia narracyjne między snem a jawą. Sama metafora wydaje się nieco grubymi nićmi szyta, a imiona bohaterów nawiązujące do tradycji biblijnej czynią całą historię nieco ciężkawą. Metafora kolonializmu jako wygnania z raju i odrzucenia jest mocna ale wykonanie nieco zbyt dosłowne.
Graficznie wszystkie trzy opowieści prezentują się bardzo dobrze. To jest Pratt w swojej szczytowej formie, rysunki są płynne i minimalistyczne, takie do jakich nas przyzwyczaił. Miłośnicy kreski autora nie będą zawiedzeni.
Historie opowiedziane w tym zbiorze, mimo że na pierwszy rzut oka przygodowe, mieszczą się zdecydowanie w onirycznym i metaforycznym nurcie twórczości Pratta. Opowieści są pełne snów, metafor, magii. Zacierają granicę między rzeczywistością i snem, otwierając je na różne interpretacje. Mimo że niekiedy zbyt dosłowne czy proste, są warte poznania moim zdaniem. Nie należy się jednak spodziewać po nich prostej przygody i dynamicznej akcji.

Komiksy zebrane w zbiorze Jesuit Joe. Człowiek z dalekiej Północy i inne historie łączy kilka rzeczy. Oryginalnie powstały jako część wydawanej we Włoszech serii Un Uomo un’Avventura, zbierającej komiksowe opowieści przygodowe najważniejszych twórców komiksowych w Italii. Trzy komiksy Pratta wydane w tej serii to L’uomo del Grande Nord znany później jako Jesuit Joe, L’uomo del Sertao – znany alternatywnie jako La Macumba du Gringo i L’uomo della Somalia (A l’ouest de l’Eden – Na zachód od Edenu). W cyklu ukazał się również czwarty album Pratta, L’uomo dei Caraibi. Ten komiks jednak jest pewnego rodzaju ewenementem. Powstał jako Sven, jeszcze przed startem serii Un Uomo un’Avventura i został do niej włączony na zasadzie recycklingu. Różni się tez tematyką od pozostałej trójki. Generalnie jest pomijany przy reedycjach komiksów Pratta.

Od niedawna te trzy historie są wznawiane razem, jako tzw. Trylogia religijna. Nadanie temu zbiorkowi takiego tytułu ma głęboki sens, bo łączy je rzeczywiście tematyka wierzeń religijnych i fanatyzmu. Polski wydawca wolał chyba jednak pominąć ten tytuł na rzecz bardziej tradycyjnego podejścia. Możliwe że nazwanie tego komiksu Trylogia religijną zawęziłoby odbiór na Polskim rynku, nawet jeżeli doskonale oddaje ducha tych opowieści.